piątek , 22 Marzec 2019
Newsy
Strona główna / MLS / #24under24 / #9 Marky Delgado | #24under24pl 2017

#9 Marky Delgado | #24under24pl 2017

Marky Delgado

Data urodzenia: 16 maja 1995, 22 lata

Narodowość: USA

Zespół: Toronto FC

Pozycja: prawy pomocnik (defensywny pomocnik)

Status: wychowanek

Zarobki: 210 000$ (rocznie)

Wartość: 750 000 €

Początki w Chivas USA

Pamiętacie jeszcze Chivas USA? Nie zadziwię się, jeżeli nic Wam to nie mówi, więc króciutka lekcja historii. Kiedyś w MLS grał taki klub, a nawet miał swoją akademię. Utworzony w 2004 roku, 10 lat później zniknął z mapy MLS. Mówiłam, że będzie krótko, a teraz przejdźmy do rzeczy. Dzisiejszy bohater naszego rankingu, czyli Marky Delgado, to właśnie wychowanek akademii Chivas USA, gdzie czynił postępy pod czujnym okiem Grega Vanneya. Był na tyle wyróżniającym się zawodnikiem, że w wieku 16 lat podpisał kontrakt z pierwszym zespołem. Było to dokładnie w kwietniu 2012 roku. W pierwszym składzie Chivas USA rozegrał 38 meczów. Potem klub zakończył działalność, a Delgado musiał odnaleźć się w nowej rzeczywistości.

Marky Delgado podpisał kontrakt z pierwszym zespołem Chivas USA w wieku 16 lat, fot. Kirby Lee/USA TODAY Sports
Starzy znajomi

Pomocną dłoń do Marky’ego wyciągnął stary znajomy z akademii Chivas USA, czyli Greg Vanney, który wybrał go w 2014 MLS Dispersal Draft (draft po rozwiązaniu zespołu). Szybko stał się jednym z kluczowych zawodników Toronto FC, ale w jego grze brakowało „tego czegoś”. Nie miał określonej pozycji. Kiedy trzeba było zagrać na środku pomocy, grał na środku pomocy, kiedy ja prawej stronie, grał na prawej stronie, kiedy jako defensywny pomocnik, właśnie tam zajmował swoją pozycję, kiedy w ofensywie, posłusznie przemieszczał się w inny sektor boiska. Robił za typowego „zapchajdziurę” i choć był ważny, to często lekceważono jego rolę w składzie. Nie wyglądało to źle, ale nie były to też oszałamiające występy. Sam Delgado mówi tak:

„Jako zawodnik nigdy nie możesz czuć się zbyt komfortowo. W takim zespole jak Toronto FC zawsze może przyjść ktoś, kto zajmie twoje miejsce. Naprawdę staram się grać lepiej, zastanawiam się, co mogę zrobić, żeby moja gra była bardziej spójna i przynosiła korzyści mojej drużynie”.

MARKY DELGADO, SEZON REGULARNY 2017

Ten postęp w grze 22-latka dało się dostrzec właśnie w 2017 roku. Marky Delgado to jeden z tych zawodników, który w tym sezonie wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie i bronił go jak lew (marzec i początek kwietnia spędził na ławce). Argumenty i przede wszystkim postawa na boisku działały na jego korzyść. To  był zupełnie inny piłkarz. W duecie z Michaelem Bradleyem nie mieli sobie równych. Bradley jako defensywny pomocnik, Delgado na prawej stronie. Z zadaniami zarówno defensywnymi, jak i ofensywnymi, gdzie pomagał Víctorowi Vázquezowi. Jego gra była dojrzała i odpowiedzialna. Wyeliminował błędy z poprzednich lat, podejmując momentami ryzykowne, ale dobre decyzje. Warto zwrócić uwagę na jego wkład w grę Toronto FC. Kanadyjski zespół miał jedną z najmocniejszych ofensyw w MLS, a sam Marky Delgado brał udział przy ~11% strzelonych goli, co, zważywszy na jego pozycję na boisku i ilość rozegranych minut, jest bardzo dobrym wynikiem. Co w takim razie z obroną? Tam było jeszcze lepiej. Ciężka praca u boku Michaela Bradleya popłaciła, ponad 250 interwencji w ofensywie, w tym 137 odzyskanych piłek. Jednocześnie w tym roku można było mu przypisać naprawdę nieprzewidywalną i oryginalną wizję gry oraz wysoki procent celności podań (biorąc pod uwagę ilość podań i skuteczność jest w ścisłej czołówce w naszym rankingu). W tym roku Marky Delgado wreszcie pokazał nam swój styl gry, który nie wziął się z przypadku. Za tym stała już ciężka praca samego zawodnika.

„Kiedy byłem młodszy, naprawdę długo rozpamiętywałem swoje błędy, długo to we mnie siedziało. Teraz po prostu je niweluję. Nauczyłem się, że błędy cię nie definiują, definiuje cię to, co z nimi zrobisz. Musisz być w stanie się odbić” ~ Marky Delgado

22-latek ma na swoim koncie ponad 100 rozegranych spotkań w Major League Soccer. Z każdym kolejnym rokiem pokazuje nam wszystkim, że może być jeszcze lepszym piłkarzem. W tym sezonie był jednym z najważniejszych zawodników Toronto FC. I choć jego rola była często niesłusznie umniejszana, to należy mu oddać, że sezon 2017 był dla niego z pewnością najlepszy w dotychczasowej karierze. Mały apel: Marky, chłopaku, stać Cię na jeszcze więcej, więc w 2018 pokaż wszystkim, do czego jesteś zdolny (oczywiście tylko i wyłącznie w tym pozytywnym sensie)!

#24under24 (więcej tutaj)

#8 2 stycznia, godz. 16:00

#9 Marky Delgado, Toronto FC

#10 Brandon Vincent, Chicago Fire

#11 Kellyn Acosta, FC Dallas

#12 Cyle Larin, Orlando City

#13 Yamil Asad, Atlanta United

#14 Diego Fagúndez, NE Revolution

#15 Zack Steffen, Columbus Crew

#16 Jefferson Savarino, Real Salt Lake

#17 Luciano Acosta, D.C. United

#18 Carlos Gruezo, FC Dallas

#19 Jesse Gonzalez, FC Dallas

#20 Justen Glad, Real Salt Lake

#21 Abu Danladi, Minnesota United

#22 Jack Elliott, Philadelphia Union

#23 Artur, Columbus Crew

#24 Julian Gressel, Atlanta United

Autor: Kasia Przepiórka

Kasia Przepiórka
Redaktor Naczelna | Nie śpię po nocach, bo oglądam piłkę nożną... w USA, a za dnia o tym piszę. Z soccerem na dobre i na złe, od reprezentacji, przez MLS czy USL, aż do ligi uniwersyteckiej. Wbrew pozorom nie jestem szalona, zaglądam też na europejskie boiska (nie tylko w poszukiwaniu młodych talentów nadających się do reprezentacji USA). P.S. To prawda.

Zobacz również

Każdy punkt ma znaczenie – podsumowanie 29. tygodnia MLS

Nadszedł ten czas, kiedy każdy punkt jest na wagę złota, a detale będą decydować o ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *