niedziela , 25 Sierpień 2019
Newsy
Strona główna / MLS / Aktualności / Pierwsze ruchy na rynku transferowym

Pierwsze ruchy na rynku transferowym

Sezon 2018 startuje 3 marca, ale na rynku transferowym w USA już od dawna jest gorąco. Co prawda główne okienko transferowe w Major League Soccer zostanie otwarte 14 lutego i okres na transfery będzie trwał aż do 8 maja, ale kluby już teraz wzmacniają się i budują skład na nadchodzące rozgrywki. Warto więc się temu przyjrzeć.

Los Angeles FC

Na początek o klubie, który debiutuje w lidze, czyli Los Angeles FC. Widać, iż właściciele chcą zacząć z przytupem przygodę z MLS, zatrudniając nie tylko dobrych piłkarzy, ale również bardzo dobrze znanego trenera – Boba Bradleya. Były selekcjoner reprezentacji USA z dość przeciętnym skutkiem próbował zawojować Europą (oraz Egiptem), jednak to właśnie w kraju Jankesów ma wyrobioną markę, więc zdecydował się objąć stery LAFC. Wiedza oraz bagaż doświadczeń może skutkować naprawdę ciekawym powrotem na stare śmieci.

Kompletowanie zespołu jest tak naprawdę w fazie wstępnej, ale przede wszystkim dwa nazwiska pokazują, że ambicje klubu są duże. Ściągnięcie gwiazdy jednej z najlepszych lig świata z pewnością o tym świadczy. Mowa oczywiście o Carlosie Veli, piłkarzu Realu Sociedad San Sebastian. O tym, że Meksykanin dołączy do MLS, wiedzieliśmy już na początku sierpnia. Od kilku sezonów jest jednym z najlepszych zawodników na swojej pozycji w La Liga, więc tym bardziej zaskakuje, iż Real Sociedad pozbył się go za jedynie 5mln€. Można podejrzewać, że 29-latek zostanie on najlepiej opłacanym graczem zespołu (o ile działacze nie pokuszą się o zatrudnienie gwiazdy jeszcze większego formatu).

Drugim wielkim sukcesem Los Angles FC jest podpisanie kontraktu z urugwajskim talentem – Diego Rossim. Utalentowany napastnik zasilił szeregi amerykańskiego zespołu na zasadzie transferu definitywnego i jednocześnie stał się drugim najmłodszym Designated Player w historii MLS (dokładnie 19 lat i 284 dni). Młodzieżowy reprezentant Urugwaju od początku swojej przygody z seniorską piłką był związany z Peñarolem i razem z tym zespołem zdążył już sięgnąć dwukrotnie po mistrzostwo kraju, pokazując się z bardzo dobrej strony (51 spotkań, 13 goli, 11 asyst). Napastnik urodzony w 1998 roku był ważną postacią nie tylko klubu, ale przede wszystkim młodzieżowych reprezentacji swojego kraju (zwycięstwo w Copa Sudamericana U-17 i U-20).

W ostatnich dniach do drużyny dołączył także Benny Feilhaber. Początkowo mówiło się o tym, że do Miasta Aniołów zawita Sacha Kljestan, ale ostatecznie to doświadczony zawodnik Sportingu KC podpisał kontrakt z LAFC. SKC wymienili swojego piłkarza za $200k Targeted Allocation Money i $200k General Allocation Money. 32-latek rozegrał w barwach Sportingu KC równo 180 meczów, strzelając 32 gole i notując 37 asyst. To naprawdę solidne wzmocnienie Los Angeles FC.

Należy również pamiętać, że LAFC mogli zatrudnić pięciu piłkarzy na zasadzie Expansion Draft. Do klubu dołączyli zatem: Tyler Miller (24-letni bramkarz Seattle Sounders), Latif Blessing (20-letni skrzydłowy Sportingu KC, który niedługo otrzyma zieloną kartę), Marco Ureña (27-letni cofnięty napastnik, reprezentant Kostaryki) oraz Jukka Raitala (Columbus Crew) oraz Raheem Edwards (Toronto FC). Ci dwaj zawodnicy zostali wymienieni za Laurenta Cimana z Montrealu Impact. W taki sposób do LAFC dołączył doświadczony reprezentant Belgii. Na środku obrony partnerem Cimana ma być Walker Zimmerman. LAFC za jednego z najbardziej utalentowanych graczy młodego pokolenia zapłacili FC Dallas w ramach wymiany $250 000 General Allocation Money i $250 000 Targeted Allocation Money. Do klubu dołączył także Omar Gaber (znany Bradleyowi z reprezentacji Egiptu) oraz weteran MLS, czyli Jordan Harvey.

Po fiasku z zakontraktowaniem Javiera „Chicharito” Hernandeza, włodarze Los Angeles FC mieli chrapkę na  Wesleya Sneijdera z OGC Nice, ale okazało się, że Holender dołączy do katarskiego Al Gharafa SC. Jedno jest pewne, to nie koniec wzmocnień LAFC. Warto też dodać, że będą jako pierwsi wybierać w SuperDrafcie 2018, który już 19 stycznia.

Atlanta United

Ten klub w poprzednim sezonie miał wejście smoka do MLS. Mowa oczywiście o Atlancie United. W starciu z Columbus Crew (pierwsza runda play-off, przyp.) byli faworytem, ale przegrali po serii rzutów karnych. W tym roku ma być jeszcze lepiej, a pomóc mają oczywiście transfery. Największym wzmocnieniem jest Darlington Nagbe. Atlanta United mocno się wykosztowała, ale Nagbe to jeden z najlepszych zawodników w lidze. Nic dziwnego, że Portland Timbers dostali w zamian aż $650 000 General Allocation Money i $300 000 Targeted Allocation Money w 2018 roku, $100 000 General Allocation Money w 2019 roku. International spot do końca sezonu 2018 + w zależności od występów 27-letniego pomocnika w Atlancie United możliwe kolejne $600 000 Targeted Allocation Money w przyszłości. Atlanta dostała „w gratisie” Gbengę Arokoyo. Do tej pory to trade Doma Dwyera do Orlando City był rekordowy, jak się okazało, wymiana Darlingtona Nagbe była zdecydowanie większa. Ogromna strata Portland Timbers i świetne wzmocnienie Atlanty.

O tym, że Atlanta United poluje na Franco Escobara, mówiło się już w październiku. Na początku grudnia udało się podpisać umowę z kolejną młodą gwiazdą z Ameryki Południowej. 22-letni środkowy obrońca zadebiutował w pierwszej drużynie Newell’s Old Boys w 2015 roku. Do zespołu dołączył też Mitch Hildebrandt. 29-letni bramkarz do tej pory występował tylko w NASL i USL. W 2016 został bramkarzem roku USL. W poprzednim sezonie równie dobrze spisywał się między słupkami FC Cincinnati. To właśnie on zapewnił swojej drużynie awans do ćwierćfinału U.S. Open Cup, broniąc trzy rzuty karne w serii jedenastek w meczu z Chicago Fire.

Jednak celem numer jeden jest Ezequiel Barco. Atlanta United interesuje się 18-latkiem od połowy listopada. Początkowo oferowali $14mln za ofensywnego pomocnika CA Independiente, ale zwycięstwo argentyńskiego klubu w Copa Sudamericana, a przede wszystkim pierwszorzędny występ młodego zawodnika w finałach z Flamengo sprawiły, że klub zażyczył sobie przynajmniej $24mln. Sam zawodnik jest zdecydowany na transfer, Atlanta podobno chce rozłożyć tę kwotę na raty, na co nie zgadzają się Independiente. Na tę chwilę negocjacje utknęły w martwym punkcie, a sprowadzenie „drugiego Aguero” do MLS staje się coraz trudniejsze. Jedno jest pewne, jeżeli Barco zawita do MLS, będzie to najdroższy transfer w historii tej ligi (dotychczas największy transfer to sprowadzenie Miguela Almiróna za 7,5mln€).

Pozostałe „duże” transfery

Zostawmy już LAFC i skupmy się na pozostałych „dużych” transferach. Kolejnym młodym zawodnikiem, który zasilił szeregi MLS, jest reprezentant Paragwaju Jesús Medina. 20-latek jest wychowankiem Club Libertad Asunción. Mówi się o nim jako o wielkim talencie. W pierwszej klasie rozgrywkowej w Paragwaju rozegrał ponad 70 meczów, zdobywając trzy tytuły Apertura (2014, 2016, 2017) i dwa Clasura (2012, 2014). W ostatnich latach prezentował się na tyle dobrze, że w grudniu wykupił go Manchester City. Jak często bywa w takich przypadkach, był to proces długofalowy i od samego początku było wiadomo, że dołączy do New York City FC – klubu, który również należy do stajni szejków, ale młody zawodnik będzie mógł się ogrywać. Medina będzie piłkarzem z kontraktem Desgianted Player, więc zajmuje miejsce Andrei Pirlo, ale tylko i wyłącznie w tym kontekście, bo Medina to lewoskrzydłowy, który ma być odpowiedzialny za strzelanie bramek. Ofensywa NYCFC na ten moment to: Medina – Villa – Harrison.

Co prawda Chris Wondolowski ma w sezonie 2018 pobić rekord Landona Donovana i na stałe zapisać się na kartach historii, ale ma już 34 lata. Na ten moment od kilku sezonów jest najlepszym ofensywnym graczem SJ Earthquakes, ale klub z Kalifornii ma dużo większe ambicje. Do zespołu dołączył Magnus Eriksson. 27-letni Szwed został w zakończonym niedawno sezonie ligi szwedzkiej królem strzelców oraz najlepszym zawodnikiem w barwach Djurgarden (29 meczów, 14 goli1 7 asyst). Nic zatem dziwnego, że podpisał kontrakt Designated Player.

Ze Skandynawii przyszedł również środkowy obrońca Jørgen Skjelvik. 26-latek był podstawowym defensorem w Rosenborgu, gdzie rozegrał ponad 160 meczów. Zawodnik w sile wieku z ogromnym doświadczeniem, zdobytym również w Lidze Mistrzów. W LA Galaxy stan defensywy jest niemal tragiczny. Po odejściu Jelle Van Damma brakuje kogoś charyzmatycznego. W Sklelviku pokładane są ogromne nadzieje.

W Vancouver mają nadzieję, iż ten sezon nie będzie gorszy od poprzedniego, ale potrzebują przede wszystkim bramkostrzelnego napastnika. Sytuacja z Fredym Montero jest niewyjaśniona (sezon 2017 rozegrał w MLS na zasadzie wypożyczenia z chińskiego klubu TJ Teda), ale włodarze ściągnęli jednego z najbardziej doświadczonych graczy w lidze: króla strzelców z roku 2015, gracza, któremu brakuje tylko dwóch goli do tego, by trafić do ekskluzywnego grona piłkarzy, którzy strzelili 100 goli w sezonie regularnym MLS. Mowa oczywiście o Keiu Kamarze. New Englad Revolution uzyskali w zamian naturalny wybór w pierwszej rundzie SuperDraftu 2019 i drugiej rundzie SuperDraftu 2020. Whitecaps, po stracie Davida Ousteda, postanowili zainwestować też w rezerwowego bramkarza, który rywalizowałby o miejsce w składzie ze Stefanem Marinoviciem. Ściągnęli zatem dotychczasowego bramkarza LA Galaxy – Briana Rowe’a za wybór w drugiej rundzie SuperDraftu 2018.

FC Dallas potwierdzili transfer byłego reprezentanta Szwajcarii – Reto Zieglera. 31-letni zawodnik jest jednym z bardziej doświadczonych zawodników. Swoje lata świetności przeżywał już kilka ładnych lat temu, kibice mogą go pamiętać, kiedy grał na pozycji wahadłowego skrzydłowego. W Juventusie nigdy nie dostał szansy, a przez 4 lata był wypożyczany do Fenerbahce, Lokomotiwu Moskwa czy Sassuolo. Później zadomowił się w Sionie, gdzie był jednym z lepszych obrońców w lidze. W wakacje przeszedł do zespołu Luzern, teraz trafił za ocean. Wcześniej Byki z Teksasu interesowały się 24-letnim środkowym obrońcą Germánem Conti, który w barwach CA Colón rozegrał już ponad 100 meczów, ale na ten moment nie wiadomo, czy dołączy do drużyny. Wiadomo na pewno, że w zespole szansę dostanie Anton Nedyalkov. 24-letni bułgarski lewy obrońca od sezonu 2016/17 występował w CKSA Sofia.

Warto też wspomnieć o tym, co zrobili włodarze NY Red Bulls. W poprzednim roku oddali Daxa McCarty’ego do Chicago Fire. Teraz pożegnali się z Sachą Kljestanem. Głośno mówiło się o Los Angeles FC, ale ostatecznie to doszło do wymiany z Orlando City. Czerwone Byki oddają Kljestana za $150k TAM oraz Carlosa Rivasa i Tommy’ego Reddinga. 32-latek opuszcza NY Red Bulls, mając na koncie 54 asysty we wszystkich rozgrywkach. Wszyscy pozostali pomocnicy, którzy zostali w klubie (Tyler Adams, Vincent Bezecourt, Sean Davis, Derrick Etiennce, Felipe, Alex Muyl, Daniel Royer, Florian Valot) mają ich łącznie 53. Orlando City celują w pierwsze play-offy w historii, Kljestan ma im w tym pomóc.

P.S. W najbliższym czasie na naszej stronie pojawi się okienko transferowe live.

Autor: Marcin Kowalczyk

Marcin Kowalczyk
Ze sportem, a przede wszystkim z piłką nożną, związany od urodzenia (urodził się w błękitnej koszulce Squadra Azzurra). Miłośnik włoskiej Serie A, fan MLS, pasjonat piłkarskich statystyk i historii "z dawnych lat" futbolu. Poza calcio lubi siatkówkę, futbol amerykański w wykonaniu NFL, pływanie, żeglarstwo. Kocha również czytać i kolekcjonować książki, jeździć na rowerze oraz degustować włoskie wina.

Zobacz również

Podsumowanie 20. tygodnia MLS

WYNIKI MECZÓW Najlepsza jedenastka 20. tygodnia MLS Sytuacja Polaków i byłych zawodników Ekstraklasy CHICAGO FIRE ...

1 Komentarz

  1. Sebastian Kirsek

    Jak zwykle doskonała analiza transferowa.Warto podkreślić że na oficjalnej stronie legendarnego klubu NASL Cosmosu Nowy Jork ukazał się obszerny artykuł wspominający śp.Stanisława Terleckiego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *