środa , 22 Maj 2019
Newsy
Strona główna / MLS / Aktualności / To był dobry rok

To był dobry rok

Ostatni dzień roku to idealny czas na podsumowanie tego, co spotkało nas w ciągu tych dwunastu miesięcy. Był to rok pełen wzlotów i upadków, zapraszam Was zatem w krótką, acz sentymentalną podróż do przeszłości.

Powiedzieć, że rok 2017 był dla nas przełomowy, to nie powiedzieć nic. Zawiesiliśmy sobie poprzeczkę na tyle wysoko, że już na początku tego roku zdaliśmy sobie sprawę, że niesamowicie trudno będzie utrzymać poziom i zaskoczyć czytelników czymś nowym. Pierwszy kwartał upłynął nam pod znakiem naprawdę ciężkiej pracy. Kończyliśmy ranking #24under24pl, przygotowywaliśmy się do SuperDraftu, analizując wszystkich zawodników zaproszonych do MLS Combine i nie tylko. Międzyczasie standardowo rozpoczęliśmy prace nad…

„Przewodnikiem Kibica”. Wiedzieliśmy, że odbiór pierwszego wydania był niesamowicie pozytywny i zdawaliśmy sobie sprawę, że teraz będziemy musieli czymś zaskoczyć. Skłamałbym jednak, mówiąc, że spodziewałam się, że będzie trudniej. Byłam przekonana, że najgorsze za nami. Skoro robimy drugie wydanie, to przecież musi być łatwiej, w końcu mamy doświadczenie. Nawet nie wiecie, jak bardzo się myliłam… Przygotowanie „Przewodnika Kibica” w tym roku kosztowało mnie zdecydowanie więcej czasu i wyrzeczeń. Tak, kawy też wypiłam zdecydowanie więcej, o zarwanych nocach już nie wspominając. Pojawiły się chwile zwątpienia, ale koniec końców zrobiliśmy całe wydanie od A do Z sami. Od tekstów, oprawy graficznej, kontaktów i tłumaczenia tekstów ekspertów ze Stanów Zjednoczonych i Kanady czy analiz. W tym roku nawet okładka to nasze wykonanie. W dodatku wzbogaciliśmy ten Przewodnik o kluby NWSL (National Women Soccer League), za co dziękuję Nicoli Stefaniak. Oddaliśmy w Wasze ręce 128-stronicowe kompendium wiedzy o piłce nożnej w Stanach Zjednoczonych. Nie spodziewałam się, że wyrobimy się z publikacją tuż przed startem sezonu, ale na szczęście dokładnie w dniu startu rozgrywek MLS mogliście zapoznać się z „Przewodnikiem Kibica 2018”. Jeżeli miałabym wskazać jedną rzecz, z której jestem najbardziej dumna w tym roku, bez wahania wskazałabym właśnie na ten przewodnik. W tym miejscu dziękuję każdemu, kto dołożył cegiełkę do tego dzieła.

Największe podziękowania należą się jednak Wiktorowi. Od 2015 roku tworzymy razem tę stronę i naprawdę nie sądziłam, że cały ten projekt zwany Amerykańską Piłką rozrośnie się do takich rozmiarów. Przez lata prowadziliśmy to wszystko we dwójkę za pośrednictwem mediów społecznościowych. W życiu nikomu nie uwierzyłabym na słowo, że można stworzyć tak zgrany team, rozmawiając tylko przez Messengera, Skype czy Twittera. Przecież to jest niemożliwe. Owszem, w teorii jest to niemożliwe, w praktyce… No cóż, wystarczy na nas spojrzeć. Jesteśmy żywym dowodem na to, że nie ma rzeczy niemożliwych, a dwójka nie do końca normalnych ludzi może sobie w Polsce tworzyć treści o piłce nożnej w USA, żyjąc na dwóch końcach kraju. Jestem święcie przekonana, że w tym czasie niejedna redakcja by się rozpadła i zakończyła swoją działalność. Tymczasem my wciąż się rozwijamy, mając wciąż to nowe pomysły. Nie mogłam sobie wymarzyć lepszego przyjaciela i współpracownika w jednej osobie. Kto inny zarywałby ze mną nocki, żeby omówić plan działania na najbliższy miesiąc? Kto inny oglądałby ze mną mecze i wymieniał się spostrzeżeniami nad ranem? Kto inny spędziłby setki godzin na tworzeniu „Przewodnika Kibica” po piłce nożnej w Stanach Zjednoczonych? Kto inny wysłuchiwałby wszystkich uwag i kilka razy poprawiał ten sam tekst do wspomnianego wyżej przewodnika? W końcu kto inny słuchałby Topu Wszech Czasów Radiowej Trójki i wspierał w trudnych momentach? Odpowiedź jest prosta: nie ma takiej osoby. Jedyną osobą, która jest w stanie tak bardzo się temu poświęcić jest Wiktor, bez którego Amerykańska Piłka by nie istniała. 

Nie zdziwi Was zatem, że jedną z najważniejszych rzeczy w tym roku było nasze spotkanie na żywo. Po latach współpracy online spotkaliśmy w radiu Weszło FM, gdzie rozmawialiśmy oczywiście o piłce nożnej w USA. Umówmy się: to drugie akurat nikogo nie zaskoczyło i nie zrobiło większego wrażenia. To pierwsze już tak. Jak się okazało, na żywo jesteśmy jeszcze bardziej nieznośni, a przeforsowanie w naszym gronie innego tematu niż piłka nożna USA czy w ogóle innego tematu pozasportowego graniczy z cudem. Nikomu przecież nie mówiliśmy, że jesteśmy normalni, nawet o tym nie wspominaliśmy.

W tym roku postanowiliśmy wprowadzić trochę nowych rzeczy i mamy nadzieję, że nam się to udało. Nie zapomnieliśmy jednak o podstawach. Właśnie dlatego mogliście czytać m.in. „Pamiętniki z Miasta Aniołów” autorstwa Wiktora. Jak zawsze była jazda po bandzie, ale bądźmy szczerzy: Galaxy w tym sezonie naprawdę zasłużyli. Poza tym czytaliście nasze podsumowania tygodnia, a w mediach społecznościowych byliśmy aktywniejsi niż zwykle. Do fanpage czy Twittera dorzuciliśmy oficjalnego Twittera w języku angielskim. Co prawda w końcówce roku trochę przystopowaliśmy, ale spokojnie: wrócimy silniejsi. Pracujemy nad kilkoma nowymi rzeczami, a to oznacza, że będzie „Przewodnik Kibica 2019”, który przysporzy nam zapewne sporego bólu głowy, na początku roku będziecie mogli zapoznać się z rankingiem #24under24pl 2018 i podsumowaniem poprzedniego sezonu, co jest nowością na naszej stronie. Oznacza to również, że potrzebujemy rąk do pracy. W końcówce sezonu dołączył do nas Bartek Kier, któremu dziękuję za nieocenioną pomoc. Nawet nie wiecie przy ilu rzeczach „maczał palce” i nam pomagał. Niedługo będziecie mogli zapoznać się także z jego tekstami, więc bądźcie czujni.

Możecie zapytać: po co to wszystko? Po co te mecze i nieprzespane noce? Po co to całe MLS? Ja mogę odpowiedzieć tylko za siebie: po prostu to kocham, a współtworzony z Wiktorem projekt pt.: Amerykańska Piłka był najlepszą decyzją w moim życiu. Ten rok był dla nas zdecydowanie najtrudniejszy, ale również najciekawszy i najbardziej owocny w naszej stosunkowo krótkiej historii. Oby następny był jeszcze lepszy, zarówno dla nas, jak i dla Was – czytelników!

Autor: Kasia Przepiórka

Kasia Przepiórka
Redaktor Naczelna | Nie śpię po nocach, bo oglądam piłkę nożną... w USA, a za dnia o tym piszę. Z soccerem na dobre i na złe, od reprezentacji, przez MLS czy USL, aż do ligi uniwersyteckiej. Wbrew pozorom nie jestem szalona, zaglądam też na europejskie boiska (nie tylko w poszukiwaniu młodych talentów nadających się do reprezentacji USA). P.S. To prawda.

Zobacz również

#MLSisBack – podsumowanie 1. tygodnia MLS

W końcu! Tygodnie oczekiwania na powrót Major League Soccer zostały nam wynagrodzone z nawiązką. Po ...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *