mls-header-min

Koszulka piłkarska, jako element codziennej mody, przeżywa w ostatnich latach nawet nie renesans, a prawdziwy „złoty wiek”. Jeszcze do niedawna zarezerwowana wyłącznie na dzień meczowy ukochanej drużyny, dziś pojawia się na modowych wybiegach, estradach i co najważniejsze – na ulicach. I choć piłkarskie tradycje w USA nie są równie głęboko zakorzenione społecznie co w Europie, to pod kątem bogactwa wzorów, kolorów i krojów trykotów, soccer co najmniej dorównuje footballowi.

 

Z PODWÓRKA NA STADION, ZE STADIONU NA WYBIEG

Przypuszczam, że każdy z Was pamięta swoją pierwszą piłkarską koszulkę. W moim przypadku był to czarno-czerwony t-shirt z logo Opla na przedzie i należącym do Kaki numerem 22 na plecach, nabyty przez rodziców na jakimś straganie, podczas wakacji we Włoszech. Nie muszę chyba dodawać, że nie był to oryginalny produkt Adidasa. I choć ja sam nie zostałem kibicem Milanu, to wiem, że dla wielu, moment przywdziania pierwszej koszulki, stanowił pierwszy akt wieloletniej przygody z konkretnym klubem lub fascynacji danym piłkarzem. Koszulka piłkarska zawsze stanowiła najbardziej wyrazisty znak przywiązania do zespołu i przynależności do społeczności kibicowskiej, jednak wydaje się, że przemijają czasy, w których młody chłopak (lub dziewczyna!), zwykle zupełnie przypadkowo, splatał swoje losy z tylko jedną ekipą, i to jej pozostawał wierny aż po grób.
 
O ile jeszcze 10-15 lat temu ze zniecierpliwieniem odliczało się dni do transmisji kolejnego meczu, tak dziś piłka nożna na najwyższym poziomie dostępna jest codziennie i to na wyciągnięcie ręki. Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Premier League, Serie A, La Liga, Bundesliga, League 1, Ekstraklasa, oczywiście MLS, a w przerwach reprezentacyjnych Liga Narodów i eliminacje do kolejnych Mistrzostw. Piłkę nożną można obecnie oglądać – notabene – na okrągło. Do tego wszystkiego dochodzi coraz ważniejszy w percepcji kibica aspekt pozasportowy – sagi transferowe, skandale obyczajowe, nagrody i plebiscyty, udostępniane przez kluby i samych piłkarzy materiały prywatne i zakulisowe, ale także emocje towarzyszące zakładom bukmacherskim. Nie powinno zatem dziwić, że globalnie, piłka nożna zatraca swój stricte sportowy charakter, na rzecz funkcjonowania w kategorii pewnego rodzaju zjawiska społecznego, a jako źródło rozrywki już dawno wykroczyła poza linie boiska czy nawet mury stadionu. 
 
Z moich własnych obserwacji wynika, że coraz trudniej znaleźć kibica „wyspecjalizowanego” w jednej drużynie, natomiast coraz łatwiej spotkać uniwersalnego fana futbolu, który z przyjemnością obejrzy w zasadzie każdy mecz, dysponując przy tym niemałą, wszechstronną wiedzą na temat ostatnich wyników i najnowszych transferów. Są też i tacy, dla których otaczająca piłkę nożną aura jest tak magnetyczna, że sport ten budzi ich żywe zainteresowanie, choć akurat to co dzieje się na murawie, oceniają jako najmniej atrakcyjny element piłkarskiej układanki. Koszulka piłkarska z symbolu przywiązania do konkretnego klubu przekształca się tym samym w manifestację przynależności do szeroko pojętej piłkarskiej kultury. 
 
Zauważają to nie tylko właściciele marek streetwearowych, i tak kojarzonych z luźnym, sportowym stylem, ale także projektanci klasy premium, czego owocem są m.in. coraz liczniejsze (bardziej lub mniej udane) kolaboracje z topowymi klubami. Moda na koszulkę piłkarską nie omija także szeroko pojętego środowiska celebryckiego. Kim Kardashian w domówce AS Romy 97/98. Kanye West w meczowym stroju bramkarskim Portsmouth FC(!). Joe Jonas w wyszywanym Heartbeat Kit Interu Miami. Snoop Dogg w… łatwiej chyba wymienić koszulki, w których nie występował. Nie sposób nie wspomnieć również w tym miejscu, że należąca do Leo Messiego różowa koszulka Interu Miami, została uwzględniona na liście TOP15 najmodniejszych ubrań 2023 roku najbardziej prestiżowego magazynu modowego, Vogue!
Choć znajdą się futbolowi puryści, którym spowszednienie piłkarskich barw przeszkadza, to myślę, że przyjmując ten trend z radością, jestem w większości. Przecież wraz z większym zainteresowaniem, możemy liczyć na coraz ciekawsze i coraz bardziej estetyczne projekty.
 

JAK TO SIĘ ROBI W AMERYCE

Przejdźmy jednak powoli do konkretów. Już w 1996 r., kiedy to rozgrywki MLS wystartowały po raz pierwszy, głównym partnerem technicznym ligi został niemiecki Adidas. Dlaczego nie jego największy światowy konkurent – amerykański Nike? Nie wiem, choć się domyślam. Adidas już od 1970 roku dostarczał sprzęt sportowy na Mistrzostwa Świata FIFA, a utworzenie MLS jest ściśle związane z przyznaniem Stanom Zjednoczonym organizacji Stany Świata w 1994 roku. Przypuszczam, że umowa z Adidasem była jednym z elementów „transakcji wiązanej”. Współpraca MLS z Adidasem nie była jednak od początku tak ścisła jak obecnie. W sezonie inauguracyjnym Adidas ubierał tylko 3 z 10 zespołów – Columbus Crew, D.C. United i Kansas City Wiz, 6 drużyn współpracowało z Nike, a jedna – New England Revolution – nosiła komplety Reeboka. Adidas został wyłącznym dostawcą sprzętu sportowego dla zespołów MLS na mocy umowy z 2004 roku, a w praktyce ubiera wszystkie amerykańskie ekipy nieprzerwanie od sezonu 2006. Najnowsza umowa, zawarta na początku 2023 roku obowiązuje aż do roku 2030.
 
O ile w Europie przyzwyczailiśmy się do nowych zestawów strojów co sezon, amerykańskie ekipy ubierane są od dłuższego czasu „na zakładkę”. Adidas co prawda co roku wypuszcza dla każdej drużyny nowy komplet, ale jest to na zmianę strój domowy i wyjazdowy. W ten sposób piłkarze użytkują każdy model przez dwa sezony. A co z „trójkami”? Najpopularniejsze drużyny Europy dysponują czasem nawet i czwartą wersją kolorystyczną. Choć jeszcze kilka lat temu stroje alternatywne były powszechne również w Stanach, to obecnie stanowią luksus dla wybranych. Jeśli wierzyć zakulisowym informacjom płynącym zza oceanu, trzeci strój należy się drużynom, które osiągną sprzedaż koszulek podstawowych na pułapie 100.000 sztuk. Bardziej prawdopodobne wydaje się jednak, że Adidas działa według swojego „widzimisie”, skoro trzeci komplet dostało choćby niewyróżniające się wysoką sprzedażą Toronto FC, a nie dostało np. Seattle Sounders, którego strój inspirowany życiem Bruce’a Lee był jednym z najczęściej kupowanych trykotów MLS.
 
Rzeczą wyjątkową dla MLS są natomiast stroje okolicznościowe, przygotowywane przez Adidasa dla całej ligi na szczególne okazje, np. dla uczczenia miesiąca poświęconego latynoskiemu dziedzictwu, w celu celebracji społeczności LGBT, na rzecz walki z nowotworami dziecięcymi, czy w hołdzie dla amerykańskich żołnierzy. Każda drużyna wyposażana jest w taki sam model koszulki, a różnią się one od siebie jedynie naprasowanym herbem i logo sponsora. Większość z koszulek okolicznościowych to trykoty treningowe i przedmeczowe, ale niektóre to już typowe meczówki, w których piłkarze występują na boisku. Przykładem może być tutaj komplet Primeblue, przygotowany w ramach kampanii poprawy świadomości o zanieczyszczeniu oceanów.
 

KOSZULKOWY ROK 2023

Na początku 2023 roku Adidas wypuścił na amerykański rynek aż 29 koszulek – po jednej dla każdej drużyny MLS. Krój każdej z niej był identyczny, ale wzory były już zupełnie unikalne, nawiązujące do historii lub dziedzictwa kulturowego zespołu lub regionu z którego pochodzi. I tak na przykład Dallas FC otrzymało koszulkę z motywem ognia, stanowiącym nawiązanie do pierwotnej nazwy zespołu – Dallas Burn, na koszulce DC United widnieje wzór kwitnącego drzewa wiśniowego, charakterystycznego dla Dystryktu Kolumbii, a Real Salt Lake zaprezentował „miodowy” komplet, jako hołd dla stanu Utah, nazywanego The Beehive State (ang. beehive – ul). 
 
Nie znamy niestety statystyk sprzedaży, ani w zakresie pojedynczych koszulek, ani w perspektywie całej ligi, jednak popularność poszczególnych modeli można oszacować przy pomocy oficjalnego rankingu najchętniej kupowanych nazwisk ligi. Poimo braku wielkich nazwisk, dużą popularnością cieszyły się koszulki zeszłorocznego debiutanta – St. Louis City SC (2., 9. i 14. miejsce), a także – co moim zdaniem jest zasługą przede wszystkim oryginalnego stroju – Seattle Sounders (6., 7. i 10.). Wysoko byli również Hany Mukhtar (3.) i Walker Zimmermann (11.) z Nashville SC czy Carlos Vela (5.) i Denis Bouanga (20.) z Los Angeles FC, a w TOP 25 znalazło się również miejsce dla Chicharito (12.) i Riqui’ego Puiga (15.) z LA Galaxy. Choć do Ameryki zawitał dopiero w połowie sezonu, bezkonkurencyjny był oczywiście Leo Messi (1.), a poza nim najczęściej kupowanymi koszulkami Interu Miami były te z nazwiskiem Busquetsa (13.) i Josefa Mertineza (21.).  
 

OKIEM EKSPERTA

W tak krótkim tekście nie sposób nawet pobieżnie opowiedzieć o modach, trendach i projektach, które ukształtowały współczesną estetykę koszulki piłkarskiej na przestrzeni lat. Aby jednak w sposób jak najbardziej obrazowy i kompaktowy przybliżyć Wam tę tematykę, zawiązaliśmy współpracę z najlepszymi polskimi ekspertami koszulkowymi, którzy dostali za zadanie wybrać swoich faworytów w czterech kategoriach: najlepsza, najgorsza, ulubiona i najbardziej szalona. Materiał źródłowy – wszystkie trykoty piłkarske, w jakich kiedykolwiek grano w soccera w Stanach. 
 
Jak widzicie niektórzy z nas poszli w klasykę, a inni skupili się na współczesności, jednak piękno, brzydota i szaleństwo nie mają wieku. W każdej epoce i na każdym etapie rozgrywkowym mogliśmy wyróżnić perełki, jak i potworki. Tak samo, choć to lata 90. powszechnie uważa się za najbardziej szalone pod względem modowym, to na niecodzienne projekty można było łatwo trafić nawet w kilku ostatnich sezonach. Staraliśmy się w miarę możliwości nie powtarzać typów, ale siłą rzeczy, niektóre projekty musiały znaleźć się w naszym zestawieniu więcej niż raz. Oczywiście każdy ma swój gust i nie wszyscy zgodzą się z naszymi propozycjami, więc gorąco zachęcamy do tworzenia własnych rankingów i podzielenia się swoimi opiniami na Twitterze pod hashtagiem #APBestKits. Czekamy na Wasze wybory!
 
 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Odkryj więcej z AMERYKAŃSKA PIŁKA

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej