sobota , 13 sierpnia 2022
Newsy
Strona główna / MLS / Aktualności / CF Montréal | Podsumowanie sezonu 2021

CF Montréal | Podsumowanie sezonu 2021

Przed rozpoczęciem dziesiątego sezonu w MLS (28. w historii) klub przeszedł rebranding. Czy była potrzebna zmiana herbu i nazwy? Zdecydowanie nie, gdyż to poprzednie logo mocno kojarzało się z marką, a nazwa naprawdę była w porządku. Czy nowy herb się im udał? Tak, zdecydowanie, jest to najlepszy rebrand w ostatnich latach (kiwam palcem w kierunku Chicago Fire). Ja jestem mocno rozdarty, gdyż byłem fanem starego wzoru, ale nowa wersja z czasem też podbiła moje serce. Oczywiście zmiana nazwy i logo spowodowały protesty kibiców, ale właściciel Joey Saputo był głuchy na opinie fanów.

Sezon 2021 dla frankofonów był przejażdżką na montagnes russes (kolejka górska). Początek sezonu był bardzo dobry, gdyż w 401 Derby (inna nazwa to Kanadyjski Klasyk) wygrali z odwiecznymi rywalami z Toronto 4-2. Potem remis z Nashville i remis z mistrzem z  sezonu 2020, czyli Columbus Crew. To mocno rozbudziło nadzieję kibiców z prowincji Quebec, ale od razu przyszedł zimny prysznic w postaci przegranych z Vancouver Whitecaps i FC Cincinnati (w domu). A potem znów sześć spotkań bez porażki, by po nich przegrać cztery kolejne mecze wyjazdowe. I tak dalej, i tak dalej. Podsumowując, zespół osiągnął całkiem dobry wynik, zdobywając 46 pkt, czyli zabrakło im tylko „dwóch oczek” do miejsca dającego play-offy.

Koniec sezonu osłodzili, zdobywając w listopadzie piąty raz Canadian Championship (Puchar Kanady), pokonując w finale 1:0 Toronto FC

Gwiazdą klubu był pozyskany za bardzo pokaźną sumę z Chicago Fire 23-letni pomocnik Djordje Mihailović. Tak samo, jak jego były kolega z szatni (Przemysław Frankowski), rozkwitł dopiero po opuszczeniu terenów Fire (co nie wystawia miłej oceny ekipie z Wietrznego Miasta). Djordje literalnie podwoił wyniki z ostatniego sezonu (zresztą najlepszego w Fire). 2 gole i 7 asyst zamienił w Montrealu na 4 gole i 14 asyst (z kronikarskiego obowiązku dodam, że w Kanadzie dostał 2x więcej minut do rozwoju). Nie zaskoczę was, jeśli drugi najlepszy asystent w lidze został moim najlepszym młodym graczem. Na honorową wzmiankę zasługuje 19-letni nigeryjski napastnik Sunusi Ibrahim, który w ciągu 900 min zdobył 4 bramki oraz 22-letni wychowanek Zachary Brault-Guillard. Kolejny graczem z akademii, który miał przełomowy sezon był  22-letni Mathieu Choinière.

Zdecydowanymi plusami było pozyskanie w ostatnim czasie kilku świetnych zawodników w wewnątrzligowych trade’ach. Przed sezonem 2020 pozyskano Romella Quioto, by przed sezonem 2021 pozyskać Kamala Millera i Djordje Mihailovicia, co w mojej ocenie było bardzo udane. A na koniec roku pozyskali Alistaira Johnstona, który zanotował świetny sezon w Nashville. Kolejnym plusem zespołu jest bardzo młody skład, dawanie szansy wychowankom. Wadami była słaba gra na wyjazdach (tylko trzy zwycięstwa), ale największym rozczarowaniem była forma Norwega amerykańskiego pochodzenia, Björna Johnsena. 30-letni globtroter zawiódł na całej linii, zdobywając tylko dwie bramki w 26 spotkaniach (10 startów), gdyby CF miało lepszego napastnika, prawdopodobnie zrobiliby awans do play-offów.

Jestem optymistycznie nastawiony do przyszłości Montrealu, chyba że Saputo sprzeda klub i nowy właściciel go relokuje. Jeśli klub zostanie w Montrealu i dalej będzie miał u sterów dyrektora Oliviera Renarda, który jest ojcem “małych sukcesów”, to wierzę, że zespół nas niejednokrotnie pozytywnie zaskoczy.

Autor: Bartek Kiernicki

https://www.amerykanskapilka.pl/wp-content/uploads/2015/05/logoameryka.jpg
MLS-owy neofita, który zakochał się w MLS w 2017 roku. Uwielbia statystyki, a że Amerykanie też mają na ich punkcie obsesję, to amerykański soccer okazał się strzałem w dziesiątkę. Jako kibic pokochał Minnesotę United, niestety na razie bez wzajemności. Prywatnie zakochany w północnych rasach psów.

Zobacz również

10 życzeń kibica USMNT przed startem europejskich rozgrywek

Europejska piłka wraca do życia, a to oznacza, że do gry wracają również Jankesi i ...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.